Rosja wprowadziła właśnie do służby nowy okręt ratowniczy o nazwie „Wojewoda”. Jednostka ma operować na Bałtyku i należeć do Rosyjskiej Służby Ratownictwa Morskiego. Pojawiły się jednak spekulacje, że statek w rzeczywistości będzie mieć nieco inne przeznaczenie. Co sprawiło, że powstały takie plotki?
Ratownik czy jednostka prezydencka?
Oficjalnie – to pierwsze. Statek projektu 23700 dostarczyło rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu, a szczegóły jego konstrukcji opracowało Biuro Projektowe Siewiernoje. Proces budowy jednostki nadzorował moskiewski thinktank CAST (Ośrodek Analiz Strategii i Technologii).
Jak już wiemy, oficjalnym użytkownikiem jednostki będzie Rosyjska Służba Ratownictwa Morskiego, która jednak sama w sobie przeszła ostatnio ciekawe modyfikacje. Jeszcze do niedawna jej rolą było – zgodnie z nazwą – niesienie pomocy na morzu, jednak od pewnego czasu poszerzyła działalność o monitoring zanieczyszczeń. Służba dysponuje około 80. jednostkami o rozmaitej specyfice, m. in. od holowniki ratownicze, statki wielozadaniowe czy nurkowe lub pomocnicze. Powiększenie floty o kolejny kuter jest więc realną opcją.
Specyfika "Wojewody"
Rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu podpisało kontrakt na budowę statku projektu 23700 już w 2016 roku. W kwietniu 2017 w kaliningradzkiej stoczni Jantar położono stępkę pod jego budowę, a dwa lata później jednostka została zwodowana. Kolejne 4 lata poświęcono na jej wyposażanie, a w grudniu 2023 roku przeszła próby morskie, które zajęły kolejne 2 lata.
Ostatecznie powstał duży i świetnie wyposażony kuter mogący pomieścić 4 niewielkie łodzie i 2 śmigłowce. Jednostka ma 111 m długości, 24 m szerokości i wyporność 7500 ton. Maksymalna prędkość to 22 węzły i zasięg 5000 mil. Sporo, jak na Bałtyk, gdzie kuter ma operować.
„Za dobre” wyposażenie?
Entuzjaści teorii o jachcie Putina podkreślają, że pod względem zakwaterowania Wojewoda oferuje więcej niż trzeba: mieści się na nim osiem apartamentów mieszkalnych wyposażonych w sypialnie, łazienki i biura, a ponadto mesa pasażerska i sala konferencyjna.
W 2019 roku realizująca projekt stocznia Jantar zamieściła ogłoszenie, że poszukuje podwykonawcy, który ma zadbać o kompleksowe wyposażenie zapewniające wysoki komfort. Przeznaczono na ten cel kwotę 2,9 miliona dolarów (po ówczesnym kursie). Co prawda wyposażenie jednostki odbiega od tego stosowanego na prywatnych superjachtach, ale nadal wydaje się lepsze niż wymaga tego ratowanie ludzi na morzu. Ciekawostką jest też, że Wojewoda ma inne malowanie niż pozostałe statki Rosyjskiej Służby Ratownictwa Morskiego.
W świetle tych faktów pogłoski o „jachcie dla dygnitarzy” albo o tajnej jednostce najważniejszej osoby w Rosji wydają się do pewnego stopnia uzasadnione, Czy jednak rzeczywiście tak będzie – na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi. Być może najbliżej prawdy są ci, którzy spekulują o jednostkę podwójnego przeznaczenia – a więc mającej co do zasady prowadzić misje ratownicze, a w razie potrzeby pełnić zupełnie inne funkcje.
Tagi: Bałtyk, Putin, jacht, WojewodaDecember 30-31, 2025, the Russian Ministry of Industry and Trade handed over the new Project 23700 emergency rescue vessel Voevoda to the Baltic branch of the Federal State Budgetary Institution "Maritime Rescue Service" (Morspasluzhba) pic.twitter.com/hU9yTjXLCe
— SeaWaves Magazine (@seawaves_mag) January 4, 2026