U wybrzeży Kuby doszło do incydentu, w efekcie którego zginęły cztery osoby. Strzelanina rozpoczęła się w momencie, gdy zarejestrowana w USA motorówka zbliżyła się do kubańskiego brzegu. Jak podają władze w Hawanie, pasażerowie jednostki jako pierwsi otworzyli ogień.
Co tam się stało?
Jak czytamy w oświadczeniu władz Hawany, na pokładzie zarejestrowanej na Florydzie motorówki było 10 osób – wiadomo już, że byli to Kubańczycy mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Hawana podaje, że większość z nich miała „znaną przeszłość kryminalną i brutalną” oraz że planowali zinfiltrować wyspę i dokonać aktu terroryzmu.
Pasażerowie motorówki otworzyli ogień, raniąc kubańskiego oficera. Żołnierze również odpowiedzieli ogniem, zabijając cztery osoby i raniąc sześć kolejnych. Jak podaje kubański serwis informacyjny, wśród rannych był Duniel Hernandez Santos, Kubańczyk „wysłany ze Stanów Zjednoczonych, aby zagwarantować przyjęcie uzbrojonej infiltracji. Santos przyznał się do swoich czynów”.
Czy to możliwe?
Kubańskie władze podkreślają, że wielokrotnie zdarzały się już incydenty, w czasie których łodzie motorowe załadowane niezidentyfikowanymi przedmiotami zbliżały się do wyspy. Niektóre miały też zabierać Kubańczyków i przemycać ich do Stanów Zjednoczonych. Potyczki pomiędzy załogami takich jednostek a kubańską strażą przybrzeżną nie należą więc do rzadkości – ale w odróżnieniu od opisywanej sytuacji, zwykle nie ma ofiar śmiertelnych.
Amerykanie prowadzą w sprawie incydentu własne śledztwo, ale w komentarzach zachowują daleko posuniętą ostrożność. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że obecnie trwają prace mające ustalić, czy zabici byli obywatelami amerykańskimi, czy stałymi rezydentami. Pytany o szczegóły incydentu, stwierdził, że mógł na niego wpłynąć „szeroki wachlarz czynników”.
Tagi: Kuba, USA, motorówka, strzelaninaCuba says 4 killed in speedboat shooting were attempting to infiltrate the country - https://t.co/3AqZkXxL1r
— Voice Cyprus News (@voicecyprusnews) February 26, 2026