Portugalska fregata NRP D. Francisco de Almeida, na której służy 165 marynarzy, będzie operować na Morzu Bałtyckim w ramach operacji NATO Brilliant Shield. Okręt pozostanie na naszym morzu aż do 20 października.
Portugalia z RiGCzem
Portugalska marynarka wojenna liczy obecnie 36 jednostek, przy czym większość z nich to okręty hydrograficzne i żaglowce. Zalicza się do niej także pięć fregat – wysłanie jednej z nich na Bałtyk na kilka miesięcy jest więc wyraźnym sygnałem poważnego traktowania zobowiązać sojuszniczych.
Misja okrętu będzie typowo defensywna. Do jego najważniejszych zadań będzie należało:
Rutyna czy sygnał dla świata?
Obecność Portugalczyków na Bałtyku nie jest niczym niezwykłym – wspólne ćwiczenia państw NATO są standardem, zwłaszcza od czasu rozpoczęcia wojny na Ukrainie. Warto jednak zauważyć, że wypadki ostatnich tygodni stawiają tę misję w szczególnym świetle.
W czasach, gdy prezydent USA (a więc największego kraju Sojuszu Północnoatlantyckiego) obraża się i kwestionuje wartość NATO, współpraca pomiędzy pozostałymi państwami jest szczególnie ważna. Pokazuje ona bowiem, że w razie, gdyby jakiś agresor wpadł na kiepski pomysł zbrojnej napaści, zaatakowany kraj nie będzie pozostawiony sam sobie.
Tagi: Portugalia, Bałtyk, NATONATO: Portugalia wzmacnia obecność na Morzu Bałtyckim https://t.co/NAiXAtlVLc
— Euronews po polsku (@euronewspol) April 8, 2026