TYP: a1

RV Oceania i kapitan bez uprawnień - co jeszcze może pójść nie tak?

poniedziałek, 28 kwietnia 2025
Hanka Ciężadło

RV Oceania, należący do Instytutu Oceanologii PAN, został zbudowany z myślą o prowadzeniu badań naukowych i rozwoju polskiej nauki. Ostatnio jednak nad statkiem zbierają się ciemne chmury, i zamiast pływać, przyczyniając się do rozwoju polskiej nauki, stoi w doku, a jego losy przypominają kiepski, niskobudżetowy serial.

W wielkim skrócie

Za początek kłopotów Oceanii można by przyjąć rok 2024, gdy wskutek wypadku statek wzięła na celownik Państwowa Inspekcja Pracy. Wówczas okazało się, że pracownicy statku zatrudnieni są na podstawie układu zbiorowego z lat 90., co jest niezgodne z obecnie obowiązującymi przepisami. Należało więc podpisać nowe umowy – i tu zaczęły się schody. Aby sprostać współczesnym normom dotyczącym m. in. czasu pracy, należałoby właściwie zatrudnić dwie załogi, a na to nie było funduszy.

A skoro o funduszach mowa – pod koniec 29024 roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stwierdziło, że przestaje finansować utrzymanie statku. Decyzja wywołała burzę wśród naukowców oraz oburzenie w społeczeństwie, więc stojący na czele resortu Dariusz Wieczorek przestraszył się i zmienił zdanie. Potem jednak było tylko gorzej.

Dlaczego Oceania nie wypłynęła w rejs?

W związku z koniecznością wprowadzenia zmian w systemie zatrudnienia na statku, z początkiem roku 13 członków załogi Oceanii otrzymało wypowiedzenia. Zaproponowano im kontrakty B2B. Ci nie chcieli się zgodzić na takie rozwiązanie – a czas płynął.

1 kwietnia Oceania miała wypłynąć w rejs – ale nie wypłynęła, co było skutkiem dostarczenia „niespodziewanego zwolnienia lekarskiego” przez jednego z załogantów. Na dodatek tuż przez planowanym terminem rejsu na pokład Oceanii znów wkroczyli inspektorzy PIP, co, zdaniem dyrekcji Instytutu, miało być skutkiem działania załogi pragnącej osiągnąć swoje cele dotyczące formy zatrudnienia i wysokości wynagrodzenia. Załoganci mówią z kolei, że Instytut prowadzi rabunkową gospodarkę zasobami ludzkimi.

Kapitan bez kwalifikacji

Kolejną odsłoną epopei o kłopotach statku była okresowa kontrola Inspektoratu Państwa Bandery Urzędu Morskiego w Gdyni. Została ona przeprowadzona na wniosek armatora, a inspektorzy wystawili nową Kartę Bezpieczeństwa statku, zawierającą zmiany dotyczące wymagań wobec kapitana i załogantów Oceanii. Zgodnie z zawartymi w niej regulacjami kapitan Maciej Zaraziński, który poprowadził na Oceanii kilkanaście rejsów polarnych, nagle nie może prowadzić kolejnych, ponieważ nie posiada kwalifikacji do prowadzenia takiej jednostki.

Jak powiedział prof. Więsławski, dyrektor Instytutu Oceanologii, żaden z dotychczasowych kapitanów Oceanii nie miał takich uprawnień. Stwierdził również, że zgodnie z zapisami w nowej Karcie Bezpieczeństwa, kapitan Oceanii będzie „jak z lotniskowca”. Są to wymagania znacznie wyższe, niż te przewidziane dla kapitanów analogicznych jednostek, jak Zaruski czy Pogoria. Dodał, że zamierza porozmawiać z Urzędem Morskim w Gdyni o przyczynach takiego potraktowania Oceanii.

Tagi: Oceania, kłopoty, żaglowiec, PAN, Instytut Oceanologii, Urząd Morski
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 23 lutego

Do portu w Akrze zawinął "Borobudur", replika starożytnego statku ludów zamieszkujących Indonezję, co potwierdziło tezę, że dzisiejsi budowniczowie nie zapomnieli rzemiosła żeglarskiego. Rejs z Dżakarty trwał 7 miesięcy, a statkiem dowodził Philip Beal.
poniedziałek, 23 lutego 2004
Zmarł nestor polskiego żeglarstwa Zygmunt Twardowski, pracownik Gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. W latach 1956-1957 był mistrzem Polski w klasie Finn, później prowadził kadrę narodową w tej klasie.
niedziela, 23 lutego 2003
Kpt Krzysztof Baranowski na jachcie "Polonez" opłynął przylądek Horn jako pierwszy polski żeglarz-samotnik.
piątek, 23 lutego 1973
Odbył się w Warszawie pierwszy powojenny, a XV z kolei Sejmik PZŻ; na prezesa PZŻ wybrano Kazimierza Białkowskiego.
sobota, 23 lutego 1946
Urodził się Juliusz Sieradzki, jachtowy kapitan żeglugi wielkiej, uczestnik olimpiady w Kilonii (1936 r.), projektant małych jachtów mieczowych, także jachtu kabinowego "Farys". Konstruktor popularnej Omegi (1942 r.). Był pierwszym mistrzem Polski w klasi
piątek, 23 lutego 1912