Polak, który przepłynął Atlantyk w kajaku napędzanym siłą własnych mięśni, wrócił wczoraj do kraju. Aleksander Doba wypłynął z Dakaru w Senegalu, a swoją wyprawę zakończył w brazylijskim Acarau. Podróż zajęła mu 99 dni. Na peronie w Szczecinie powitali go przedstawiciele władz samorządowych, mediów oraz najbliższa rodzina i przyjaciele.
Teraz Doba chciałby odbyć podobną wyprawę przez Ocean Spokojny.
Yves Parlier na katamaranie "Medias Region Aquitaine" bije rekord załogowej żeglugi 24. godzinnej w klasie 60. stopowej wynikiem 597,8 Mm, 24,95 węzłów.
czwartek, 13 kwietnia 2006
S/y "Swarożyc" pod Kpt. Wacławem Liskiewiczem wyszedł w rejs na Spitsbergen; był to pierwszy rejs polskiego jachtu w rejony podbiegunowe.