W Irlandii wydarzyła się niedawno mrożąca krew w żyłach historia: 15 tysięcy krabów wiezionych ciężarówką (bynajmniej nie na wakacje) zostało niespodziewanie uwolnionych, kiedy pojazd wpadł do rowu. Kierowcy nic się nie stało – a skorupiakom?
Okoliczności zdarzenia
Rzecz wydarzyła się w minionym tygodniu na drodze R238 w Carrickmaquigley, Redcastle, w irlandzkim hrabstwie Donegal. Ciężarówka McLaughlin Transport przewoziła tamtędy ładunek złożony z 15000 krabów. Zwierzęta zostały złowione w okolicy Inishowen, skąd miały trafić do restauracji oraz sklepów w odległej Portugalii.
Z nieznanych bliżej przyczyn ciężarówka zjechała na pobocze i wpadła do pobliskiego rowu. Kierowcy na szczęście nic się nie stało – za to ładunek został mocno uszkodzony. Aluminiowe pojemniki, w jakich przewożono kraby, uległy wskutek wypadku rozszczelnieniu. Duża część zawartości się wysypała, a uwolnione (i pewnie mocno zdziwione) kraby radośnie rozbiegły się po okolicy. Straty oszacowano na 70 000 dolarów.
Na ratunek
Po wypadku na miejsce przybyły służby ratunkowe oraz pracownicy firmy McLaughlin's Light and Heavy Recovery Services z siedzibą w Burnfoot, którzy mieli sprzątnąć wrak i pozbierać te kraby, które nie zdążyły jeszcze zanadto się oddalić albo zostały w przewróconych, jednak zamkniętych pojemnikach. Jak powiedział Odhran McLaughlin, właściciel firmy: „To był, delikatnie mówiąc, bardzo nietypowy widok. Zespół składający się z maksymalnie dziesięciu osób musiał fizycznie wydobyć kraby, włożyć je do dużych worków i przeładować na ciężarówkę. Napełnienie worków zajęło dobre kilka godzin”. Pracownikom udało się wyzbierać około 95% krabów – pozostałe zdołały skutecznie uciec.
Morał z tej historii płynie dwojaki: po pierwsze, nigdy nie należy tracić nadziei (zupełnie jak homary w kuchni Titanica…). Po drugie – kiedy już los się uśmiechnie, trzeba szybko chwytać swoją szansę.
Tagi: Irlandia, kraby, ciężarówka, ciekawostki